Design, badania i DZIECI (część I)
Zainteresowanie badaniami dla potrzeb designu z udziałem dzieci jest coraz większe. Zaczęto uwzględniać potrzeby dzieci tworząc dla nich produkty, ale nie tak jak dorośli je spostrzegają, lecz odwołując się do bezpośrednich uwag małych użytkowników. Podstawowe pytania, na które należy sobie odpowiedzieć to czy warto włączać dzieci do badań użyteczności? Czy potrafimy prowadzić badania użyteczności wśród dzieci? Jak to robić?
Odpowiedź na pierwsze z tych pytań bez wątpienia brzmi „tak”. Dzieci nie są małymi dorosłymi jak twierdził Piaget – jeden z najbardziej znanych psychologów rozwojowych. Mają one swoje osobliwe pragnienia, zaciekawienia oraz hobby, które związane są z rozwojem poznawczym, emocjonalnym, społecznym i ruchowym.
Od dawna dzieci postrzegane są jako jedna z najliczniejszych grup konsumentów. Wraz z wiekiem rośnie wśród dzieci chęć posiadania własnych rzeczy, o których niejednokrotnie dowiedzieli się m.in. z reklam. Na rynku polskim i zagranicznym pojawia się więc wiele produktów dla dzieci: kolorowych, bajkowych… ale czy użytecznych, wspomagających ich rozwój, zainteresowania? Można wskazać szereg produktów, których tworzenie poparte było badaniami z udziałem dzieci w celu poznania zwyczajów związanych z użytkowaniem danej rzeczy oraz jakie były innowacyjne pomysły dzieci. W Polsce dotyczy to głównie Internetu i programów komputerowych, natomiast w skali światowej badania obejmują również rzeczy codziennego użytku, zabawy. Przykładem krajowych osiągnięć jest badanie produktowe serii mebli Baby Vox, Young Users Vox.
Wiadomo już, że warto włączać dzieci do badań użyteczności oraz robi się to coraz częściej. Nie jest jednak sprawą oczywistą czy potrafimy to robić. Badania z udziałem dzieci wymagają szczególnego przygotowania, zwłaszcza znajomości charakterystyki badanej grupy wiekowej (dane rozwojowe). Poniżej przedstawionych zostało kilka „dobrych rad”, które ułatwiają planowanie przebiegu badań i wybór odpowiedniej metodologii:
1. Wskazane jest, aby do grupy docelowej włączać dzieci z tego samego etapu rozwojowego.
Dzieci cechują się podobnymi zdolnościami poznawczymi, motorycznymi, a także rozwojem emocjonalnym i społecznym. W literaturze sugeruje się różne podziały, m.in.:
- 4-5 rok życia (wiek przedszkolny)
Jest to czas nazywany wiekiem zabaw, co wskazuje, że jest ona główną aktywnością w tym czasie. Dzieci są prawie całkowicie zależne od dorosłego. Cechuje je myślenie przedoperacyjne, czyli nieodwracalność działań, brak rozwiniętego myślenia dedukcyjnego. Lubią marzyć, fantazjować. Ciężko im skupić uwagę przez dłuższy czas na wykonywaniu jednej czynności. Wszystko to sprawia, że nie będą one skłonne wykonywać skomplikowanych zadań myślowych – najtrafniej jest organizować zadania wokół wyobrażeń oraz skupiać się na „tu i teraz”. Dla dzieci w wieku przedszkolnym powinno się również przeprowadzać raczej krótkie sesje zadaniowe (30-40min) – w przeciwnym razie będą się one szybko nudzić i rozpraszać.
- 6-12 rok życia (6-8 rok życia-wiek wczesnoszkolny, 9-12 rok życia – wiek szkolny)
Inaczej niż w poprzednim etapie rozwojowym, grupą odniesienia są dla dzieci ich rówieśnicy. W tym okresie bowiem bardzo szybko rozwijają się zdolności społeczne związane m.in. z nową sytuacją – rozpoczęciem szkoły. Dominującą aktywnością nie jest już tylko zabawa, ale również nauka. Dzieci w tym wieku cechuje już myślenie logiczne, przyczynowo – skutkowe. Dobrze radzą sobie one z grupowaniem i klasyfikacją. Główną motywacją jest eksploracja świata, nowość. Stąd też zadania dla tej grupy wiekowej mogą być bardziej różnorodne, złożone, a sesje trwać dłużej. Dzieci te mają również znaczny poziom refleksji – potrafią wprost (a nie poprzez fantazjowanie) komunikować o swoich potrzebach.
2. Cele badania powinny być jasno sformułowane, ale zaleca się aby sama struktura była dość elastyczna.
Może zdarzyć się, że pewne etapy badania (zwykle etap wprowadzający) będzie trwać dłużej niż założono, co związane jest z nieśmiałością i niepewnością uczestników. Należy wówczas dopasować tempo pracy tak, aby została zachowana zaplanowana sekwencja działań, nawet jeśli nie wszystkie one będą zrealizowane. Często wprowadzenie dodatkowego, humorystycznego zadania, w którym każdy musi powiedzieć coś o sobie (np. „Gdybym był przedmiotem, to byłbym…”) przełamuje bariery i pozwala przejść do kolejnych punktów badania.
3. Wprowadzenie przyjaznej atmosfery zabawy, dzięki której zminimalizuje się stres dzieci związany z nową sytuacją – sytua
cją badania (nowe osoby, zadania do wykonania). Taką przyjazną atmosferę można stworzyć przy pomocy drobnych akcesoriów, np. piłki – gdy potrzeba jest, aby każde dziecko powiedziało coś na dany temat, kolejność wypowiedzi wyznaczana jest przez nie same – rzucając piłką (symbol zabawy) do kolejnej osoby. Stwarza to poczucie, że badanie nie jest niczym „strasznym” i niepewnym. Atmosferę zabawy można uzyskać również przez odpowiednie przygotowanie pomieszczenia badawczego – rezygnacja z ławek oraz krzesełł i przeniesienie aktywności na podłogę z materacami i miękkimi poduszkami.Dobrze jest także, organizując grupy fokusowe, zapraszać dzieci, które znają się wcześniej, co zniesie stan napięcia i przyspieszy wstępny, wprowadzający etap spotkania.
4. Przygotowanie zadań, które mają wykonać dzieci powinno być wzbogacone różnorodnymi materiałami.
Monotonne zadania nudzą dzieci, zwłaszcza młodsze. Warto więc wprowadzić materiały kolorowe, różnokształtne (pisaki, duże arkusze papieru, wycinanki, kredki, itp.) Warto zadbać, aby materiały te były inne niż dzieci doskonale znają, np. pisaki w postaci księżyca, post-ity w kształcie serca, samochodu.
5. Należy pamiętać, że poziom zadań musi być dostosowany do możliwości każdego dziecka.
Trudnym przypadkiem podczas prowadzenia badań jest, gdy dziecko jest bardzo niepewne swojego działania lub w grupie fokusowej odstaje od reszty (np. jest bardziej
nieśmiałe). Warto wówczas podjąć próbę zachęcenia udziału w realizowanej aktywności. Można na przykład nagrodzić je za część zrealizowanego zadania (wcześniej należy przygotować sobie drobne nagrody: notesy, bajkowe długopisy, temperówki, itp.). Dziecko poczuje wówczas, że jego „głos” jest istotny, zostanie wyróżnione wśród innych i zmotywowane do dalszej pracy.
6. Stosowanie odpowiedniego słownictwa (np. formując polecenia). Dzieci nie znają wielu słów, których używają dorośli. Niedostosowanie poziomu słownictwa może sprawić, że nie zrozumieją one polecenia i błędnie będą wykonywać zadanie. Zamiast pytać o ich „potrzeby”, pytamy o to „co jest fajne”, „co lubią”, itp. Pamiętać należy również o budowaniu zdań prostych w wypowiedziach oraz formułowaniu poleceń krótko, najlepiej podając przykład.
7. Częste komentowanie i podsumowywanie różnych etapów badania tak, aby efekt pracy dzieci był widoczny (np. wieszanie materiałów na ścianie). Omówienie pracy sugeruje, że wykonane przez dzieci zadania są pewnym ciągiem i mają swój cel.
8. Traktowanie dzieci jak ekspertów w danej dziedzinie.
Zaleca się , żeby powiedzieć dzieciom przed rozpoczęciem spotkania, iż to one są EKSPERTAMI, a prowadzący chce się czegoś od nich nauczyć. Dzieci poczują się ważne, wyróżnione i chętniej będą dzieliły się swoimi opiniami.
9. Udział rodziców i nauczycieli.
Należy dokładnie rozważyć, czy udział dorosłych jest konieczny. Młodsze dzieci czują się pewniej i bezpieczniej, gdy jest obok
nich rodzic. Starsze dzieci (wiek szkolny) mogą jednakże nie czuć się w pełni swobodnie wyrażając swoje opinie w obecności dorosłych, którzy przestają być dla nich grupą odniesienia, a staje się nią grupa rówieśnicza.
Inaczej jest, gdy przedmiot badania jest skierowany do dzieci i ich rodziców. „Wspólne” badanie musi spełniać wymagania dzieci i dorosłych. Poza wymienionymi wcześniej radami warto uwzględnić również, że:
a) W skład grupy badanych powinny wchodzić dzieci z tego samego etapu rozwojowego oraz rodzice w zbliżonym do siebie wieku. Dorośli mają duże poczucie kontroli, chcą dobrze wypaść. Łatwiej jest wyrażać swoje opinie wśród osób do nas podobnych, np. młodsi rodzice dzielą się opiniami dotyczącymi opieki nad dzieckiem bez obawy, że ktoś straszy, bardziej doświadczony podważy ich wypowiedzi.
b) Rodzina zawsze stanowi jedną podgrupę – nie należy łączyć uczestników z różnych rodzin w podgrupy, itp. Członkowie rodziny znają się bowiem najlepiej i czują się ze sobą bezpiecznie.
c) Poziom należy dostosować przede wszystkim do możliwości dziecka, np. stosowanie nieskomplikowanego słownictwa, przekazywanie poleceń w sposób bardzo obrazowy, prosty, itp.
d) W miarę równie zaangażować rodziców i dzieci – zadania powinny być dobrane tak, aby było zrozumiałe i możliwe do zrealizowania przez dorosłych i dzieci. Możliwe jest zorganizowanie zadań, dzięki którym pewne elementy będą skierowane do dziecka, a inne do dorosłych. Dotyczy to głównie wprowadzania atmosfery zabawy, która powinna być odpowiednia dla dzieci, ale niezbyt „dziecinna” dla dorosłych - wskazane jest stosowanie różnorodnych, kolorowych materiałów i zadań, które bazują na rysowaniu, wycinaniu, itp. pamiętając jednak, że mogą one być pogłębione – rodzice pomagają dzieciom wyrażać myśli.
10. Analiza wyników osadzona w szerszym kontekście.
Analiza wyników dzieci jest trudniejsza niż dorosłych, należy szczególnie zadbać o to, żeby wyniki były interpretowane w szerszym kontekście (dopełnione obserwacją). Nigdy nie należy traktować wyników np. badania kwestionariuszowego dosłownie – dzieci mogą mieć trudności z przekazaniem swoich opinii (zwykle mówią o swoich odczuciach, a nie faktach), gdy pytane są bezpośrednio, bez podawania przykładów.
Podsumowując, oczywiste jest, że warto uwzględniać opinie i potrzeby dzieci w procesie projektowania. Badania dla designu z udziałem dzieci różnią się istotnie od standardowych badań z dorosłymi. Istnieje kilka wskazań co do prowadzenia badań z najmłodszymi, które uwzględniają ich właściwości rozwojowe w zakresie poznawczym, emocjonalnym i motorycznym. Pomijanie zwłaszcza niektórych z nich jest przede wszystkim nieetyczne i może doprowadzić do niepowodzenia w realizacji celów badań. Niezbędna jest zatem wiedza o tym w jaki sposób prowadzić badania, w których udział biorą dzieci, o czym traktuje część druga.
0
komentarze:

