Twój dom nie produkuje odpadów. Produkuje surowce.

„Jeżeli będziemy kontynuować prowadzenie gospodarki w taki sposób, jak obecnie, to do 2050 roku będziemy potrzebować 3 razy więcej zasobów niż dotychczas”. Tak obecny stan surowców naturalnych skomentował komisarz ds. środowiska, gospodarki morskiej i rybołówstwa – Karmenu Vella, na jednej z konferencji zorganizowanych w Parlamencie Europejskim w ubiegłym roku.

Marcelina Komar
Marcelina Komar
Projektantka usług

Garbage designer — projektant przyszłości

W Unii Europejskiej ostatnie badania wskazują, że przeciętny obywatel generuje około pół tony odpadów w ciągu roku. Kultura “nieustannej aktualizacji” zdominowała naszą konsumpcję, zostawiając po sobie ślad na tyle duży, że przyjmuje się, że żyjemy w zupełnie nowej epoce geologicznej, Antropocenie, w której człowiek jest dominantą. W Unii Europejskiej ostatnie badania wskazują, że przeciętny obywatel generuje około pół tony odpadów w ciągu roku. Kultura “nieustannej aktualizacji” zdominowała naszą konsumpcję, zostawiając po sobie ślad na tyle duży, że przyjmuje się, że żyjemy w zupełnie nowej epoce geologicznej, Antropocenie, w której człowiek jest dominantą.

Kryzys ekologiczny, malejąca liczba surowców i ich rosnące ceny prowadzą do tego, że śmieci stają się w oczach projektantów potencjalnymi materiałami. Projektanci, którzy chcą wyjść z marazmu rzeczywistości nadprodukcji dóbr, stają się chemikami, biologami, a nawet farmerami po to, by eksperymentować w poszukiwaniu bardziej zrównoważonych zamienników klasycznych materiałów. I nie szukają daleko. Okazuje się, że najbardziej różnorodnym producentem surowców, o bardzo bogatym potencjale jest nasz dom. Jeśli tylko zaczniemy postrzegać gospodarstwa domowe w roli producenta, a nie wyłącznie konsumenta wszelkich dóbr, jesteśmy w stanie dostrzec o wiele więcej potencjału w materii, produkcie, który postrzegaliśmy w kategorii odpadu. Różnorodność produktów wytwarzanych przez gospodarstwa domowe płynie z rozmaitości procesów, jakie wykonujemy na przestrzeni domu.

Nieodłącznym elementem naszego istnienia w domach jest kurz. Matilda Backman stworzyła alternatywę dla klasycznych marmurowych blatów używając wyłącznie kurzu zebranego z odkurzaczy oraz kleju do drewna. Mocno polakierowane powierzchnie odbijają światło i sprawiają wrażenie kamiennej struktury. Projektantka chciała zwrócić uwagę na to, jak łatwo można wpłynąć na wartość jednej z bardziej niepożądanych materii w domu i nadać mu rzeczywiste, fizyczne cechy produktu luksusowego.

Blat autorstwa Matildy Backman. Na zdjęciu 
widoczny jest kontrast pomiędzy lakierowaną 
częścią blatu, a “surowymi”, nie wykończonymi bokami.

Raport “Inspired Minds Careers 2030”, opracowany przez Canadian Schoolarship trust wskazuje, że jednym z 89 zawodów na które będzie największe zapotrzebowanie za kilkanaście lat wskazał garbage designera - osobę kluczową w procesie recyklingu, która ze śmieci i odpadków będzie potrafiła zaprojektować piękniejsze i lepsze jakościowo przedmioty niż dotychczas. Śmieci w naszych domach to nie tylko niechciane produkty naszego funkcjonowania - to przede wszystkim elementy, które były nam potrzebne, lecz z jakiegoś powodu zmieniły swój status. Polak wydaje na ubrania 1300 zł rocznie. Europejczyk trzy razy więcej. W Unii Europejskiej na odzież i buty wydaje się więcej niż na zdrowie, a co sekundę ekwiwalent jednej śmieciarki z tkaninami jest składowany lub spalany.

Źródło: accuweather.com

W tkaninach i innych elementach odzieży i obuwiu znajdują się barwniki i substancje chemiczne, które mogą przedostać się do gleby, zanieczyszczając zarówno wodę powierzchniową, jak i gruntową. Tylko w samej UE przemysł tekstylny produkuje około 12 milionów ton odpadów rocznie. Większa część z nich trafia na składowiska ze znacznym procentem (18%) przeznaczonym na spalanie. Szacowana wartość 500 miliardów USD jest tracona każdego roku z powodu odzieży, która jest ledwo zużyta i rzadko poddawana recyklingowi. Globalny system przemysłu tekstylnego wymaga fundamentalnego przeprojektowania, jednak projektanci uskuteczniają działania na swoją, mniejszą skalę.

Projekt INPAT opracował innowacyjne zastosowanie odpadów tekstylnych: paneli izolacyjnych dla budownictwa. Dzięki zastosowaniu czystych odpadów tekstylnych mogą wytwarzać panele, które działają lepiej niż obecnie produkowane, zarówno pod względem izolacji akustycznej, jak i stabilności. Ponadto oferują dobre właściwości termiczne i są łatwe w instalacji. Proces produkcji wykorzystuje wysokie temperatury i ciśnienie do wytworzenia filcu. Gdy panele osiągną kres okresu użytkowania, mogą być ponownie mielone i wykorzystane w podobnych zastosowaniach, na przykład w przemyśle samochodowym.

Źródło: dezeen.com

Materiałowe alternatywy w codzienności

Nasze domy są ekosystemami w których pomieszczenia są ze sobą ściśle połączone i odpady jednego pomieszczenia mogą stać się produktem dla innego. Pomieszczeniem, które bardzo intensywnie przyjmuje rolę utylizatora jest łazienka - tutaj spotyka się najszersze spektrum odpadów produkowanych w naszych domach. Doskonale znane przykłady zachowań zero waste - używania fusów z kawy do peelingu dały początek i inspiracje dla działań projektowych w całkiem innym zakresie - przedefiniowania oczywistego. Można zliczyć, że przeciętna Polka prawdopodobnie używa dziennie około 15 rodzajów różnych produktów do pielęgnacji swojej urody - szamponu, odżywki do włosów, być może osobnej odżywki na rozdwajające się końcówki, albo preparatu, który ma chronić włosy przed ciepłem suszarki. Do tego jeszcze dezodorant, krem do rąk, balsam do ciała, czasami krem do stóp, albo krem na dzień, czy na noc. Do twarzy ma kilka kosmetyków do makijażu, co za tym idzie - coś do demakijażu, być może tonik, krem pod oczy, czy balsam do ust.

Mirjam de Bruijn zadała sobie pytanie - co gdyby produkować kosmetyki i detergenty bez znajdującej się w nich wody, a jedynie w formie skoncentrowanych składników. W ten sposób zmieniła oblicze standardowych dla nas kosmetyków w tubkach. Jej odpowiedzią jest projekt 20%. Kosmetyki zawierają zazwyczaj od 80% wody. Miriam proponuje, aby pozostałe 20 procent składników innych niż woda było skoncentrowanych i sprzedawanych w postaci proszku. Po zmieszaniu z wodą w domu produkty można przechowywać w plastikowej butelce wielokrotnego użytku. W skład projektu wchodzi szampon dodające objętności włosom, preparat do czyszczenia podłóg, czy płyn do mycia naczyń - każdy w kostkach, a jego celem jest zmniejszenie ilości wody potrzebnej do produkcji, zredukowanie produkcji jednorazowego plastiku i zminimalizowanie śladu węglowego.

Potencjalnie jesteśmy na skraju rewolucji materiałowej, która może pomóc w przywróceniu równowagi między środowiskiem, a naszym społeczeństwem na lepsze. Zaczynamy rozumieć, że liniowy sposób konsumpcji - TAKE - MAKE - DISCARD osiąga swoje fizyczne limity i dostrzegać, że możliwe są alternatywne systemy produkcji i konsumpcji. Rośnie świadomość ekologiczna Polaków, zdajemy sobie sprawę z konsekwencji naszych codziennych działań i wyborów. Coraz częściej podnoszony temat kilogramów żywności jakie marnują się w naszych domach i kuchni zero waste odzwierciedla się nawet w przypadku projektowania produktu.

Absolwent RCA Kosuke Araki stworzył gamę zastawy stołowej z przetworzonych odpadów spożywczych. Aby stworzyć przedmioty, Araki zebrał odpady spożywcze - w tym skóry warzyw i owoców, muszle oraz kości, wyprodukowanych w jego domu przez dwa lata. Całkowita ilość ważyła 315 kilogramów.

Źródło: accuweather.com

Projektant spalał odpady roślinne, aż stały się węglem, a następnie łączył je z klejem kostnym. Uformowane naczynia pokrywał grubą warstwy urushi - japońskiego czarnego lakieru - który nie tylko dodawał produktowi warstwę praktyczną - wytrzymałość, a także wizualną głębię klasycznej porcelany.

Każdy projekt bazujący na odpadach otwiera dialog na temat zacierania granic między poczuciem piękna, a odrazy. Dialog, który jest wyjątkowo potrzebny w perspektywie 9,7 miliardów ludzi na świecie w 2050 roku i wyzwań stojących za zaspokojeniem ich potrzeb.

Nasze istnienie zawsze będzie wiązało się z pewnego rodzaju “produktem ubocznym”, a dom jest punktem wyjścia do rozważań na temat tego, czego potrzebujemy, co produkujemy i kupujemy oraz w jakich ilościach. W procesie przejścia do zrównoważonej i nadal wydajnej produkcji kluczowy jest proces minimalizacji powstawania odpadów, ale jeszcze ważniejsze jest umiejętne wykorzystanie tych odpadów, które są nieuniknione. Nadanie im wartości w pozornie nieoczywistych obszarach to zmniejszenie śladu, który po sobie zostawiamy. Rozwój

Epoka Antropocenu jest wytworem ludzkim, którego natura sama w sobie nie jest w stanie przezwyciężyć, co odbija się szerokim echem w wielu sektorach porządkujących nasze codzienne życie.

O autorze

Marcelina Komar
Marcelina Komar
Projektantka usług

Ukończyła Wzornictwo Przemysłowe, gdzie miała kontakt zarówno w pracy z rzemiosłem, jak i cyfrowym projektowaniem. Podczas studiów stawiała na eksperymenty w dziedzinie projektowania zrównoważonego. Na swój dyplom licencjacki zaprojektowała biodegradowalne naczynia z obierek warzyw i owoców, który można było oglądać w ramach Gdynia Design Days i Warsaw Home Fair.